Już od jakiegoś czasu przymierzam się napisać coś na temat kotów w Tajlandii.
Są wszędzie – na ulicach, w sklepach, hotelach, rstauracjach, ośrodkach. W przeciwieństwie do naszych osiedlowych i ulicznych kotów, te są w większości niezwykle przyjazne. Gdziekolwiek się pojawią, przychodzą same z siebie otrzeć się o nogi i co śmieszniejsze, zaczynają miauczeć, kiedy są głaskane, domagając się więcej pieszczot 🙂
Niektóre nawet zakradają się do domu i czują się jak u siebie 🙂
Ludność Tajlandii to w 95% Tajowie, ok. 14% to zasymilowana ludność pochodzenia chińskiego i muzułmanie. Są to trzy największe grupy zamieszkujące ten kraj, oprócz pozostałych plemion górskich czy innych grup etnicznych jak Szanowie czy Kajanowie. W ponad 90% ludność Tajlandii to buddyści a ponad 5% to muzułmanie. Dlaczego piszę o tym akurat tutaj. Bo pomimo pochodzenia czy religii łączy tych wszystkich ludzi miłość do zwierząt a do kotów chyba w szczególności. Z tego, co mi tu co prawda mówiono, opinia jest taka, że Tajowie wolą psy a muzułmanie koty.
Tajowie wolą psy, bo te w dużym stopniu zapewniają im bezpieczeństwo nie tylko przed ludźmi ale przede wszystkim przed zwierzętami. Ostrzegają o każdym nieproszonym gościu, czy to w postaci jakiegoś gada czy większego zwierzaka.
Muzułmanie wolą koty, bo twierdzą, że koty są czyste (myją się same) a psy są brudne.
Z moich obserwacji wynika, że obok chowanych przez Tajów psów, włóczy się wszędzie niezliczona ilość kotów. I jedno jest faktem – zarówno psy jak i koty są tu karmione i traktowane z życzliwością. Nawet te bezpańskie, zawsze gdzieś znajdą wystawioną miskę z jakimś jedzeniem. Może dlatego nie odskakują jak koty w Polsce na wyciągnięcie ręki czy obnażają, jak niektóre psy, na nią zęby, tylko zarówno jedne jak i drugie podchodzą się poprzymilać. Oczywiście i tutaj zdarza się kot, który nie od razu daje się pogłaskać jak i pies, który się rozszczeka lub warknie, ale te przypadki są o wiele rzadsze niż u nas. A może tutaj życzliwość tych ludzi przechodzi także na zwierzęta? 🙂
A koty tutaj są najróżniejszej maści 🙂 Myślę, że kociarze obejrzą ten post z przyjemnością 🙂

Tak, tak… poznaję niektóre koty, a także sytuacje, w których zdjęcia zostały zrobione:)
PolubieniePolubione przez 1 osoba