No cóż można tu powiedzieć – niezapomniane przeżycie. Prawie czterogodzinne safari po terenie Hurulu Eco Park, jednego z trzech otaczających Sirigriya, to niezapomniana przygoda, moc emocji, ogrom wrażeń. Do tego wszystkiego malownicze krajobrazy, wspaniałe lasy bambusowe, sawanny. We wszystkich tych trzech parkach: Minneriya, Kaudulla, Hurulu – można zobaczyć przede wszystkim słonie. Ale są to duże stada słoni indyjskich. Oczywiście widuje się je grupami lub pojedynczo, ale radocha za każdym razem jest ogromna. Inna zwierzyna raczej się nie zdarza, choć mnie udało się zobaczyć jeszcze jakieś inne.

Miałam wspaniałego kierowcę jeepa, który na moją prośbę, robił wszystko, abyśmy mieli jak najmniejszy kontakt z innymi jeepami i mogli oglądać wszystko na spokojnie. Tylko w początkowej fazie jechało razem w niewielkiej odległości kilka samochodów, ale później jeździliśmy praktycznie sami lub natykając się gdzieś na jeden czy dwa. Przez prawie 4 godziny stałam w trzęsącym się jeepie, nie mogąc nacieszyć się nie tylko słoniami ale także wspaniałymi widokami i różnorodnością zapachów. Tego się nie da opowiedzieć.